PAJACE
R. Leoncavallo
Historię „Pajaców” można odczytać i przedstawić na różne sposoby. W prologu, śpiewanym przez Tonia, kompozytor przedstawił „ideę”, która nadaje fabule uniwersalnego znaczenia: artysta chce opowiedzieć publiczności o najprawdziwszym życiu, o skrywanym pod zabawną maską pajaca cierpieniu człowieka. Czy tego właśnie domaga się widz, przychodząc na spektakl? Zobaczyć prawdziwe łzy, współczuć cierpiącej postaci, która przypomina mu o zdradzie, odrzuceniu, samotności i braku spełnienia? Czy może woli zapomnieć o tym wszystkim, śmiać się z tragicznych losów postaci na scenie, nie rozumiejąc, że fikcyjne wydarzenia mogą przytrafić się także jemu?
Tytułowi Pajace starają się więc sprostać oczekiwaniom publiczności (dostarczyć wrażeń i rozrywki) i zarazem wyrazić poprzez sztukę własne uczucia i myśli. „Łzy, wylewane na scenie” mają być prawdziwe, a widz powinien przejąć się „bólem i udręką”, z którymi zmagają się w prawdziwym życiu artyści. Jakich więc użyć środków, by uciszyć śmiechy i wstrząsnąć publicznością? Czy artyście wolno przeciwstawić się oczekiwaniom widzów spragnionych rozrywki? Czy jego „spazmy i płacz” zostaną docenione i zaakceptowane? Odgrywając komedię, Canio musi ukrywać tragiczną prawdę i pokazać na scenie kłamstwo. Nie potrafi jednak zachować zimnej krwi, sztuka staje się zbyt realistyczna i tym samym zagraża bezpieczeństwu widzów, którzy z coraz większym oburzeniem obserwują jej przebieg.
Brak zgody na poruszanie przez artystów drażliwych tematów i reprezentowanie przez nich postawy sprzeciwu czy odważnej prowokacji, odsłaniającej skrywaną społecznie, niechcianą prawdę jest problemem uniwersalnym i jednocześnie niezmiernie aktualnym. Przykłady takiego działania, nienachalnie przywoływane w przygotowywanej inscenizacji w poznańskim Teatrze Wielkim (amerykańska kontrkultura lat 60., performance art czy teatr brutalistów), być może sprowokują pytania o ocenę najnowszych wydarzeń, które w niepokojący sposób ograniczają możliwość artystycznej ekspresji i rolę sztuki we współczesnym społeczeństwie. Pominięcie w inscenizacji opery Leoncavallo refleksji nad aktualnym kontekstem funkcjonowania artystów (protesty, zrywane i cenzurowane spektakle, debaty o rentowności sztuki i jej marketingowej wartości) byłoby gestem poddania się, jakiemu ulega Canio w swojej słynnej arii.

Premiera: 30 stycznia 2015
Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu

Kierownictwo muzyczne: Gabriel Chmura
Reżyseria, dramaturgia: Krzysztof Cicheński
Scenografia: Magda Flisowska
Kostiumy: Julia Kosek
Światła: Marek Rydian
Kierownictwo chóru: Mariusz Otto

Występują:
Tonio: Andrzej Filończyk, Jaromir Trafankowski
Canio: George Oniani, Wojciech Sokolnicki
Nedda: Roma Jakubowska-Handke, Magdalena Nowacka, Martyna Cymerman
Silvio: Michał Partyka, Stanisław Kuflyuk
Beppe: Karol Bochański, Marek Szymański